Zielono mi od samego poniedziałku

     Też tak macie, że jak dwa trzy dni nie zjecie czegoś zielonego i świeżego, to wariujecie ?
Ja tak mam. Kocham surowe warzywa i owoce. Choć do warzyw mam szczególną słabość.
Raz dziennie w mojej kuchni powstaje na szybko jakaś sałatka.
Dziś zrobiłam takie cudo.

Wiosenna sałatka z bobem

Składniki:

– 1 duży pomidor
– 1/2 opakowania kiełków rzodkiewki
– 1 szklanka bobu gotowanego
–  ser mozzarella
– 1 średni zielony ogórek
– świeży, posiekany koperek
– 1/2 opakowania mix sałat
– 2 łyżki oliwy

Tak naprawdę, to od Was zależy co wrzucicie świeżego do miski. Wasza inwencja twórcza w kuchni liczy się najbardziej.
Ja tylko podpowiadam 🙂

Zatem smacznego poniedziałku Wam życzę


Powrót

1 komentarz do “Zielono mi od samego poniedziałku”

  1. Sałatka to ostatnio podstawa mojego dziennego jadłospisu – codziennie od poniedziałku do piątku wrzucam do miski różne warzywa, polewam oliwą albo olejem lnianym, albo sosem balsamicznym – nie ma lepszego drugiego śniadania. Zdrowe, sycące i jeszcze smaczne 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz