Świąteczne pierniki jak Alpejskie

Święta to dla wielu z nas wyjątkowy czas.

Czas odpoczynku, czas spędzony z rodziną i czas wymarzonych prezentów. Święta to też czas, kiedy nasze zdrowe nawyki żywieniowe chowamy na dobę lub dwie do szuflady. I niestety nie zawsze z tej szuflady je wyjmujemy.
A szkoda, bo cheat day jeszcze nikomu nie zaszkodził, ale obżarstwo świąteczne już tak.

Ja co roku w święta Bożego Narodzenia pozwalam sobie na chwilę rozpusty, którą sama robię. A tą rozpustą są najlepsze na świecie pierniczki. Uwielbiam je i nie oddam za nic.
Nie pamiętam od kogo ten przepis dostałam. Ale wiem, że efekt końcowy jest obłędny.

Pewnie zżera Cię ciekawość, co to za przepis, skoro tak go wychwalam?  Przepis jest na tyle prosty, że taki cukierniczy laik jak ja poradził sobie z nim. Bardzo dobrym rozwiązaniem w tym przepisie jest to, że jednego dnia robi się ciasto, a kolejnego piecze pierniki.

Jeśli zatem nie masz pomysłu na świąteczne łakocie z serii “wiem co jem”, weź i upiecz pierniki.

Składniki potrzebne do zrobienia pierników:

  • 1 kg mąki pszennej
  • 8 żółtek jaj
  • 3 białka
  • 1 szklanka cukru
  • 200 ml gęstej, kwaśnej śmietany
  • 3 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 4 łyżki przypraw do wyboru ( cynamon, kawa rozpuszczalna, pieprz, imbir itd.)
  • 250 g masła
  • 400 g miodu
  • 3 łyżki kakao

Kiedy masz już wszystkie składniki przygotowane, weź dużą miskę i wsyp mąkę. Dodaj kakao, przyprawy i wymieszaj.

W śmietanie rozpuść sodę i odstaw – śmietana zwiększy swoją objętość.

W między czasie rozpuść miód i masło w kąpieli wodnej ( do garnka wlej wodę i postaw na ogniu, na garnku połóż metalową miskę i w niej rozpuść składniki, które pod wpływem ciepła będą powoli zmieniać stan skupienia).

Białka ubij na sztywną pianę. Następnie zacznij dodawać cukier po łyżce, cały czas ubijając. Na sam koniec dodaj żółtka i ubij razem.

Ubitą masę jajeczną powoli wlej do miski z mąką, delikatnie mieszając. Dodaj rozpuszczony miód i na koniec śmietanę.

Ważne aby ciasto poleżało w lodówce co najmniej jeden dzień. Moja mama nawet odkłada wyrobione ciasto
w chłodne miejsce na około dwa tygodnie.

 

Jak pieczemy pierniki:

Ciasto, które sobie leżakowało w chłodzie posyp cienko mąką i rozwałkuj na grubość około 5 mm.

Piecz w temperaturze 180 stopni przez 7-12 minut bez termoobiegu.

 

Daj znać jak Ci wyszły pierniki.

Smacznego.

 

Po więcej przepisów zapraszam Cię na mój FanPage: Projekt Eat Me oraz do grupy dla mam z dziećmi: Projekt EatMe – mamo! Odżywiaj się zdrowo i z głową!

 


Powrót

12 komentarzy do wpisu „Świąteczne pierniki jak Alpejskie”

    • Wiele rzeczy wydaje nam się trudne, póki nie spróbujemy tego zrobić. I rzeczywiście tak jest również w przypadku tych pierniczków 🙂

      Odpowiedz

Dodaj komentarz