Smaki jesieni – powidła ze śliwek

  Przyszła złota i piękna, polska jesień. A co za tym idzie, u mnie w domu przyszedł czas na przetwory między innymi ze śliwek. Jak mam trochę więcej czasu podwijam rękawy, staję w kuchni i zaczynam robić powidła śliwkowe. Tak było i tym razem.
Nie zrobiłam nic wymyślnego.
Wzięłam 2 kg śliwek pokroiłam i zaczęłam dusić na małym ogniu.
Dodałam także około 200 g cukru brązowego.
I tak smażyłam te śliwki przez prawie trzy dni.
Kiedy w końcu uzyskałam konsystencję prawdziwych powideł, włożyłam je do słoików i na zimę będą jak znalazł.
Podobno są pyszne – tak inni mówią, bo ja wiem, że robię dobre przetwory 😉20150917 084113 - Smaki jesieni - powidła ze śliwek
A co takiego mają w sobie śliwki,że je tak lubię?
Przede wszystkim są to owoce, które działają dobroczynnie na nasz układ trawienny i pomagają w zaparciach. Śliwki wpływają kojąco na nasz układ nerwowy i poprawę samopoczucia między innymi dzięki zawartości witamin z grupy B. Poza tym znaleźć w nich możemy witaminę A, E oraz żelazo, magnez, wapń, fosfor, potas. Posiadają również cudowne działanie antynowotworowe i przeciwmiażdżycowe dzięki zawartości polifenoli – między innymi katechiny oraz kwasu chlorogenowego, a w pestkach znaleźć można cenną amigdalinę. Warto również wiedzieć, że świeże owoce posiadają dużo mniej cukru  niż suszone.
Ale pamiętajcie, że wszystko należy jeść w odpowiednich ilościach. Co za dużo, to nie zdrowo. Tak samo jest ze śliwkami – zbyt duża ilość zjedzonych owoców powoduje wzdęcia i może porządnie przeczyścić.
Nie zmienia to jednak faktu,że sezon śliwkowy uważam za otwarty 🙂

 

 


Powrót

1 komentarz do “Smaki jesieni – powidła ze śliwek”

  1. u mnie kiepsko ze śliwką w tym roku. A co sądzisz aby na sam koniec smażenia dodać odrobinę soli himalajskiej (lub kłodawskiej) zamiast cukru? Znajomy przewodnik przekonywał mnie że tak robi jego żona, bo to uwalnia naturalny cukier z owocu a jednocześnie nie dosładzamy a pasteryzujemy..
    Szczerze jakoś boje się zaryzykować..

    Odpowiedz

Dodaj komentarz