Koło życia „Eat Me”

Przez całe życie, z każdej strony jesteśmy bombardowani zakazami jak również nakazami. Nie wiem jak to jest u was ale ja nigdy nie lubiłam robić czegoś z przymusu. Zawsze z góry wiedziałam, że nie wyjdzie mi to, tak jak powinno.
Tak samo było z tysiącami diet, przez które próbowałam przejść. Zawsze kończyło się to niepowodzeniem. Co mnie negatywnie nastrajało do podejmowania dalszych prób. I trwało to jak wiecie przez długie lata. Aż pewnego pięknego dnia udało mi się znaleźć rozwiązanie, które do tej pory propaguję wśród moich klientów.
Sama również staram się żyć zgodnie z moim kołem żywienia…
Moja obserwacja wśród klientów pchnęła mnie aby pomyśleć nad tematem diety, oraz nakazów i zakazów w niej. I doszłam do wniosku, że bez sensu jest piramida żywienia, skoro i tak się nikt do niej ie będzie stosował. Nawet teraz po nowych zmianach IŻŻ uważam, że piramida nie wnosi zbyt wiele do diety.
Dlatego też sama stworzyłam dla swoich podopiecznych i klientów Koło Żywienia „Eat Me”
Dlaczego koło? Pewnie z zamiłowania do jazdy na rowerze 😉
Ale tak poważnie, to uważam, że koło w pewien sposób odzwierciedla talerz poprawnego żywienia i diety (stylu życia).
Na tym talerzu powinno znaleźć się wszystko to, co zawarłam aby organizm zaczął poprawnie funkcjonować.
Poza tym uważam, że koło jest bardzo przyjemną figurą, a jej opływowy kształt wywiera pozytywne emocje.
I nasz organizm właśnie funkcjonuje jak takie koło. Jeśli „złapiemy gumę”, to nie zajedziemy daleko.

Dlatego tak ważne jest aby pamiętać o każdym elemencie.

A w skład koła wchodzą:
  • Woda
  • Warzywa
  • Owoce
  • Owoce suszone, orzechy, nasiona
  • Jaja, ryby, mięso, podroby
  • zboża bez glutenu oraz orkisz
  • sen, kompensacja, regeneracja
  • aktywność fizyczna
Osobiście powiększyłabym koło jeszcze idąc w sferę emocji. Skupiłabym się na dobrej energii
i pozytywnym myśleniu , żeby zminimalizować ryzyko występowania sytuacji stresowych.
Ale emocje są niesamowicie osobistą sprawą bardzo trudno wpłynąć na człowieka aby nagle zaczął myśleć pozytywnie, kiedy nie  jest mu do śmiechu. Dlatego bardzo indywidualnie podchodzę do tematu emocji wśród klientów.
Ale…
Pewnie niektórzy z was zadają sobie pytanie – dlaczego nie ma nabiału w kole ? Ponieważ zapotrzebowanie na wapń można zbilansować innymi produktami(min.nasiona, jaja,jarmuż,orzechy, brokuły). Nie potrzebujemy nabiału, a tym bardziej mleka.
Takie koło można samemu stworzyć dla potrzeb własnej diety i stylu życia.
Pamiętajmy, że każdy z nas ma inne potrzeby.
Należy dbać o nie, aby czuć się zdrowym i być zdrowym.
A w dzisiejszym świecie zdrowie jest bezcenne.
Dbajmy zatem o nie 🙂


Powrót

Dodaj komentarz